Jaki aparat kupić do usuwania tatuażu
Oba typy działają fotoakustycznie i rozbijają pigment, ale inaczej. Omawiamy, co wybrać studiu w zależności od zadań i budżetu.
Q-Switch (nanosekundowy) Nd:YAG
Impuls w nanosekundach, długości fali 1064 i 532 nm (+ opcje). Świetnie usuwa czarny i niebieski pigment, pracuje z PMU i pigmentacją, robi peeling węglowy. Bardziej przystępny cenowo — dobry start studia usuwania tatuaży.
Kolorowe tatuaże (zielony, błękitny) i trudną pigmentację usuwa wolniej i w większej liczbie sesji niż pikosekundowy.
Laser pikosekundowy
Impuls w pikosekundach — silniejszy efekt fotomechaniczny, pigment rozbijany na mniejsze cząstki. Mniej sesji, lepszy wynik na kolorowych tatuażach i uporczywej pigmentacji, łagodniejszy dla skóry.
Droższy w zakupie. Biorą go studia z obłożeniem na usuwanie tatuaży i premium pozycjonowaniem, albo jako drugi aparat do Q-Switch.
Ekonomia usługi
Usuwanie tatuaży i PMU to jedne z najbardziej marżowych zabiegów: sesja od 150–400 zł, seria 6–10 zabiegów, materiałów praktycznie brak (do peelingu węglowego — niedrogi żel).
Q-Switch (od 24 800 zł) zwraca się w kilka miesięcy. Pikosekundowy (od 76 000 zł) — dłużej w czasie, ale wyższy koszyk i mniej sesji na klienta.
Jak wybrać
Start, ograniczony budżet, czarno-niebieskie tatuaże i PMU, plus peeling węglowy jako strumień nowych klientów — Q-Switch (model X9, 5 głowic).
Dużo kolorowych tatuaży, segment premium, ważna szybkość serii — pikosekundowy. Częsta droga: zacząć od Q-Switch, dodać pikosekundowy w miarę wzrostu.
W skrócie
- Q-Switch Nd:YAG — przystępny uniwersalny start: czarno-niebieskie tatuaże, PMU, pigment, peeling węglowy.
- Pikosekundowy — mniej sesji i lepszy na kolorowych tatuażach, ale droższy; biorą przy obłożeniu i premium.
- Usuwanie tatuaży to usługa wysokomarżowa bez materiałów; Q-Switch zwraca się w kilka miesięcy.


