Impuls pikosekundowy czy nanosekundowy: jaka różnica dla pigmentu
I Q-Switch, i lasery pikosekundowe rozbijają pigment ultrakrótkim impulsem. Różnica to czas trwania tego impulsu — i wpływa on bezpośrednio na efekt.
Co oznacza czas trwania impulsu
Nanosekunda — miliardowa część sekundy. Pikosekunda — tysięczna część nanosekundy, czyli impuls setki-tysiące razy krótszy.
Im krótszy impuls przy tej samej energii, tym wyższa moc szczytowa i tym ostrzejsze „uderzenie” w cząstkę pigmentu.
Efekt fototermiczny i fotoakustyczny
Impuls nanosekundowy rozbija pigment głównie przez nagrzewanie (fototermicznie) — cząstki wychodzą stosunkowo duże.
Pikosekundowy działa przeważnie fotoakustycznie (fotomechanicznie): cząstka rozpada się na drobniejsze fragmenty, prawie bez przekazania ciepła do otaczającej skóry.
Dlaczego to ważne w praktyce
Drobne cząstki organizm usuwa szybciej i pełniej — seria krótsza (średnio 4–8 sesji wobec 6–12 przy nanosekundowym).
Pikosekundowy lepiej radzi sobie z trudnymi kolorami (niebieski, zielony) i ze złożoną pigmentacją jak melasma, mniejsze ryzyko przebarwień pozapalnych.
Co wybrać do gabinetu
Q-Switch (nanosekundowy) jest tańszy i świetnie działa na ciemnych tatuażach, przebarwieniach i do peelingu węglowego — mocny wariant na start.
Pikosekundowy to premium: mniej sesji, bardziej zadowoleni klienci, praca z kolorowymi tatuażami i trudną pigmentacją, wyższy koszyk. Studia często zaczynają od Q-Switch, a później dodają pikosekundowy.
W skrócie
- Impuls pikosekundowy jest setki-tysiące razy krótszy niż nanosekundowy → wyższa moc szczytowa.
- Rozbija pigment fotoakustycznie na drobniejsze cząstki: mniej sesji, lepiej na kolorowych tatuażach.
- Q-Switch — niedrogi uniwersał na start; pikosekundowy — premium z mniejszą liczbą sesji.


